W powszechnej opinii Katarzyna II Wielka funkcjonuje jako caryca Katarzyna. 1. Katarzyna II Wielka naprawdę nazywała się Zofia Fryderyka Augusta von Anhalt-Zerbst. Urodziła się 2 maja 1729 roku w Szczecinie. Pochodziła z niemieckiego rodu, była księżniczką anhalcką (historyczna kraina w środkowej części Niemiec).
Source:https://www.spreaker.com/user/12005698/57a-bajki-carycyCaryca Katarzyna II. (2007). Bajka o Carewiczu Chlorze. W Bajki Carycy Katarzyny II dla wnuków
Caryca Katarzyna film historyczny czyni ciekawym i intrygującym. Rosja drugiej połowy XVIII wieku jest interesującym tłem do opowiedzenia historii o miłości, namiętności, polityce. Helen Mirren wciela się w rolę Katarzyny Wielkiej w późnym etapie jej panowania, jest zachwycająca i przerażająca jako caryca, reformatorka, która
Fast Money. Katarzyna II Wielka. Urodziła się 1729 r. w Szczecinie, zmarła w 1796 w Petersburgu. Jedna z najpotężniejszych kobiet w historii świata, caryca Rosji w latach 1762-1796. Urodziła się jako Zofia Fryderyka Augusta, w rodzinie niemieckiej szlachty w Szczecinie. Luteranka. W 1745 roku wyjechała do Petersburga, by poślubić księcia Piotra Ulryka, późniejszego cesarza Rosji Piotra III. Przeszła na prawosławie i przyjęła imię Katarzyna. Kiedy jej mąż został władcą Rosji, przeprowadziła zamach stanu, zabiła go i została carycą. Rządziła Rosją silną ręką. Była genialnym taktykiem wojskowym, ale bezwzględnym władcą, który krwawo tłumił bunty kozackie i chłopskie. archiwumUległ łatwo kobiecie. Gdyby choć spróbował walczyć o Polskę, to historia by mu wybaczyła. Ale braku honoru i godności historia nie wybacza. Gdyby Poniatowski w 1792 r. podjął walkę, mógłby ocalić Polskę - prof. Andrzej Chwalba mówi Marii Profesorze. Czy miłość może wpłynąć na losy całego narodu? Czy gdyby nie uczucie, którym darzył król Stanisław August Poniatowski carycę Katarzynę, doszłoby do rozbiorów Polski?Z całą stanowczością stwierdzić tego nie możemy. Ale jest pewne, że losy Polski potoczyłyby się i gdzie zaczęła się ta tragiczna dla Polaków znajomość?Katarzyna, wówczas jeszcze nie caryca, poznała się ze Stanisławem Poniatowskim, jeszcze nie królem Augustem, w Petersburgu w latach 50. XVIII wieku. Wtedy Polską rządził August III. Poniatowski był wówczas mało znanym, 23-letnim mężczyzną, sekretarzem ambasadora Anglii, Charlesa Williamsa. Owszem, był obieżyświatem, człowiekiem pełnym ogłady towarzyskiej, inteligentnym. Nawet jego wygląd świadczył, że jest już z epoki Oświecenia, a nie sarmackiej. Coś zaiskrzyło, zaczęli się spotykać. To prawdopodobnie dostrzegł Charles Williams. Z obawy, że sprawy zajdą za daleko, odesłał Poniatowskiego. Ale Katarzyna zatęskniła za swym młodym kochankiem i sprowadziła go z powrotem do Petersburga, gdzie został posłem Augusta w nim zakochana?Trudno przesądzić. Niemniej to była kobieta, która nie kierowała się raczej emocjami. Niezwykle silna, wytrawna szachistka. Tak samo skutecznie rządziła państwem, jak podporządkowywała sobie mężczyzn. I ich miała w sobie takiego, że mężczyźni jej ulegali? Z jej portretów nie wynika raczej, że była zbyt akurat bym nie ufał. Ale rzeczywiście to raczej nie była kwestia urody Katarzyny. Raczej osobowości. Miała w sobie coś, co przyciągało mężczyzn. Pewność siebie, wewnętrzną był pierwszą zdobyczą pozamałżeńską Katarzyny?Z jego późniejszych listów wynika, że to raczej ona była jego pierwszą kobietą. Pamiętajmy, że Katarzyna była osobą niezwykle rozwiązłą, posiadającą licznych młodych kochanków. Nawet kiedy była już kobietą sędziwą, po sześćdziesiątce. Można więc powiedzieć, że wyprzedzała swoją epokę. W kwestii obyczajowości zachowała się jak celebrytka z XXI jej frywolność wynikała z tego, że jej mąż, Piotr III, był mógł nim być: mieli wspólnie syna, jednej z hipotez to był syn Zresztą Paweł był niezwykle podobny do Piotra III. Ze związku carycy ze Stanisławem Augustem urodziła się się córka, Anna Piotrowna. Ale zmarła w wieku dwóch lat. Jednak Piotrowi III oczywiście nie podobała się rozwiązłość żony. W pewnym momencie życie Poniatowskiego zawisłoby na jakich okolicznościach?Piotr III zastał Katarzynę i Stanisława w sytuacji intymnej. Zresztą, koniec końców to Katarzyna zabiła męża, wcześniej odsunąwszy go od władzy. Dzięki temu w 1762 roku została władcą Rosji. I trzeba przyznać, że była władcą niesamowicie skutecznym, dlatego zyskała przydomek "Wielka". Szła od sukcesu do sukcesu. Była świetna zarówno w sprawach wewnętrznych, umacniając Rosję, jak i zewnętrznych. Ta kobieta wygrywała każdą wojnę, za którą się lata później, w 1764, pomogła zostać Poniatowskiemu królem pewno gdyby nie jej protekcja, Poniatowski nie wygrałby elekcji. To był "człowiek znikąd" - niespokrewniony z wielkimi rodami Europy, nieznany w środowisku, z mniej szanowanej szlachty. Na takich mówiono "chudopachołek". Zresztą, niektórzy zarzucają mu, że i tytuł szlachecki sobie kupił. Największym osiągnięciem jego ojca było to, że się dorobił majątku i to, że udało mu się poślubić magnatkę z rodu Czartoryskich. Poniatowski był zatem przed elekcją ostatnią osobą, której spodziewano się na Katarzynie udało się przekupić posłów, żeby go wybrali. Na łapówki wydała ponoć pół miliona było dla niej tańsze niż zbrojna interwencja. Zresztą wtedy większość magnatów polskich była opłacana - czy to przez Petersburg, czy Berlin, czy Wiedeń, choć ten ostatni był najbardziej skąpy. Wtedy przyjmowanie łapówek było czymś normalnym. Ciekawie to zresztą magnaci tłumaczyli: że biorąc łapówki od mocarstw, osłabiają je finansowo. Refleksja polskiej magnaterii, że dają się korumpować zamiast walczyć o państwo, przyszła później, podczas Sejmu Czteroletniego. Ale może lepiej późno niż nie uczyniła Poniatowskiego królem przez wzgląd na sentymenty?Ależ skąd. Raczej liczyła na jego sentymenty i poddaństwo. Chciała po prostu posłusznego sobie, słabego króla. Był dla niej gwarancją silnej pozycji Rosji w przecież zgadzała się na pewne ustępstwa wobec Poniatowskiego. Między pierwszym a drugim rozbiorem, w latach 1772-1793, żyło się w Polsce przecież nie najgorzej. Poniatowski zreformował szkolnictwo, przyciągnął do Polski artystów, utworzyła się caryca zgadzała się na drobne reformy, ale dlatego tylko, że łatwiej rządzi się państwem, które się nie sypie. Gdyby panowała tu anarchia, głód, wojna, to zbrojne interwencje kosztowałyby ją znacznie więcej. Ale z drugiej strony Polska zbyt silna też była dla niej zagrożeniem, dlatego do najważniejszych reform nie dopuszczała. A nie można odmówić Poniatowskiemu, że on do nich dążył. Że miał dobre chęci. Marzył, żeby być władcą suwerennym. Ale wiedział, że nie stanie się to bez zgody carycy. Ona pociągała za sznurki. I nie dała mu zapomnieć, że jest jej dłużnikiem. Zakładnikiem. Można powiedzieć, że podczas tych 20 lat między zaborami Polską rządziły dwie osoby: król i urzędujący przy Miodowej w Warszawie ambasador caryca i Poniatowski spotykali się przez ten czas?Nie. Spotkali się dopiero w 1787 roku. Przez ten czas jedynie ze sobą były listy służbowe czy intymne?Z jej strony jedynie służbowe. On w swoich zapiskach próbował jakoś odświeżać wspomnienia ich romansu. To był człowiek niezwykle romantyczny. Na palcu nosił sygnet z jej portretem. Na datę koronacji wybrał imieniny Katarzyny. Poniatowski wierzył w siłę pamięci. A Katarzyna wierzyła jedynie w siłę swoją i mu się ożenić z księżniczką z rodu czystej politycznej kalkulacji. Bała się sojuszu Polski z Habsburgami. Poza tym na rękę było jej, że Poniatowski nie ma potomka. Przynajmniej tego z prawego łoża. Bo oświecenie to była epoka zalegalizowanej rozwiązłości, w dobrym tonie było mieć kochanków czy kochanki. Dlatego jest tyle niepewności dotyczących ojcostwa dzieci z tej epoki. A Poniatowski do wyjątków nie należał. Miał mnóstwo kochanek i duży dystans do religii. Jak pani myśli, do jakiej partii by dziś należał? Może do Palikota?W końcu caryca i król spotykają się w 1787 roku. Po co?To bardzo ważna data. Rosja przygotowywała się do wojny z Turcją. Poniatowski spotkał się z carycą, aby zaoferować jej pomoc polskiej armii w zamian za to, że Katarzyna zgodzi się na reformy. I rzeczywiście, podczas tego spotkania ona wyraziła zgodę na taki układ i dzięki temu zawiązał się Sejm Czteroletni. Proszę pamiętać, że caryca wcale nie była wielką entuzjastką rozbiorów - ona wolała zachować całą Polskę dla siebie. Po jej spotkaniu z Poniatowskim przez moment mówiło się, że może powstać wspólne, rosyjsko-polsko-litewskie państwo. Turcy bardzo się tego caryca znów wystawiła Augusta do go ciągle upokarzała, a on wciąż wierzył, że da się z nią coś wspólnie odbudować. Nawet tym spotkaniem: on czekał na nią siedem tygodni, a ona miała dla niego pół to ostatnie upokorzenie dało Poniatowskiemu siłę do Sejmu Czteroletniego i do pracy nad konstytucją?Sejm Czteroletni rzeczywiście go rozgrzał, zmobilizował. Jakby urosły mu skrzydła. Zaczął wierzyć, że może uda się odzyskać suwerenność Polski. Poniatowski był zresztą dość niezrównoważonym politykiem: łatwo popadał w depresję, melancholię. I odwrotnie, kiedy zarażał się entuzjazmem, wierzył, że można uchwalona 3 maja 1791 konstytucja rozwścieczyła mogła tego przełknąć. Zaczęła szantażować Poniatowskiego. Dała mu ultimatum: albo przystąpi do założonej przez zdrajców Polski konfederacji targowickiej, albo pożegna się z tronem. Wybrał targowicę. I to jest niewybaczalny błąd, który zaważył na naszych losach do chyba, że wybierając targowicę ocali choć część reform, a zamiast tego doprowadził do klęski powstania kościuszkowskiego i do dwóch kolejnych rozbiorów Polski. Z naiwności?Przede wszystkim - z braku siły i wiary. Brakowało mu wewnętrznego ognia. To był człowiek dyplomacji, a nie wojny. Kiedy pojawiła się szansa, żeby działaniami wojennymi ocalić państwo przed zagładą, poddał się bez walki. Koniunktura się poprawiała, miał genialnych taktyków wojskowych: Tadeusza Kościuszkę i Józefa Poniatowskiego. Oni mieli szansę doprowadzić armię polską do zwycięstwa. Jeśli nie całej wojny, to przynajmniej kampanii. Tymczasem Poniatowski skapitulował przed bitwą, jak zobaczył chorągwie wroga. Targowica to był z jego strony nie tylko akt zdrady, ale i niedojrzałości mówi, że mieliśmy pewne szansę wygrać, zapobiec kolejnym rozbiorom. Jak potoczyłyby się losy Polski?Teraz wkraczamy w historię alternatywną, a w niej zawsze jest milion możliwości. Tego nigdy się nie dowiemy. Ale na pewno gdyby nie targowica, mielibyśmy szansę doczekać do śmierci carycy Katarzyny, która nastąpiła w 1796 r., a więc zaledwie rok po ostatnim rozbiorze. Po śmierci carycy jej syn Paweł, który nienawidził matki, zaczął wypuszczać na wolność jej wrogów politycznych, pomagać im. Wypuścił też Poniatowskiego i ofiarował mu w Petersburgu piękny pałac. Nie można wykluczyć, że gdyby Poniatowski w 1792 roku podjął walkę, udałoby się ocalić Polskę. Rozmawiała: Maria MazurekCodziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!"Gazeta Krakowska" na Twitterze i Google+
W dniu 6 listopada 1796 roku wydała ostatnie tchnienie cesarzowa i samodzierżczyni Wszystkiej Rusi, Moskwy, Kijowa, Nowogrodu i Włodzimierza... Katarzyna II Wielka. Była osobowością nietuzinkową, o której wiele można by napisać, a to wciąż będzie zbyt mało. Odbiła swoje ogromne piętno również w polskiej historii. Urodziła się 2 maja 1729 roku w pruskim Szczecinie jako Zofia Fryderyka Augusta córka pomorskiego księcia Christiana Augusta von Anhalt-Zerbst z dynastii askańskiej i Joanny Elżbiety z dynastii holsztyńskiej. Europejskie rody królewskie to jedna wielka rodzina, w wieku czternastu lat została wyznaczona na żonę jej kuzyna księcia holsztyńskiego Karola Piotra Urlicha, który był wnukiem słynnego rosyjskiego cara Piotra I Wielkiego i spadkobiercą rosyjskiego tronu jako Wielki Książę, używał drugiego imienia Piotr, żeby być kontynuatorem swojego dziadka. W 1744 roku jako Zofia Fryderyka Augusta von Anhalt-Zerbst przybyła do Petersburgu, gdzie przeszła na prawosławie, zmieniła imię na Katarzyna Aleksiejewna, w następnym roku poślubiła Wielkiego Księcia Piotra Urlicha. Trudno znaleźć historyka, który by pisał dobrze na temat Wielkiego Księcia Piotra Urlicha późniejszego Piotra III Fiodorowicza. W tym czasie Rosja była rządzona przez carycę Elżbietę Piotrownę Romanową, której dwudziestoletnie panowanie było wzorem stabilności. Caryca Elżbieta, która była córką cara Piotr I Wielkiego, stroniła od wchodzenia w konflikty, jednak mimo to zaangażowała się w wojnę siedmioletnią toczoną przeciwko Prusom, Wielkiej Brytani, Portugalii oraz niektórym małym państwom niemieckim przez koalicje Austrii, Francji, Świętego Cesarstwa Rzymskiego, Hiszpanii, Szwecji i niektórych państw włoskich. Wspominam o tym tylko, żeby oddać sytuację która miała miejsce w tamtym okresie, bez wchodzenia w szczegóły tej wojny i poszczególnych zależności i układów. Tak czy inaczej, sama caryca Elżbieta większość czasu spędzała dobrze się bawiąc, żyjąc w luksusie, starając się naśladować ekstrawagancki styl francuskiej rodziny królewskiej. Była bezdzietna, dlatego też jej bratanek był Wielkim Księciem i następcą tronu. Caryca Elżbieta zmarła w dniu 5 stycznia 1762 roku, w tym czasie Rosja była wciąż zaangażowana w wojnę siedmioletnią przeciwko Prusom. Krótko po śmierci cesarzowej nowy car Piotr III Fiodorowicz wycofał się z wojny przeciwko Prusom i zawarł sojusz z królem pruskim Fryderykiem II Wielkim. Należy pamiętać, że nowy car był bardziej niemiecki ni rosyjski, a rosyjska szlachta go nienawidziła, zresztą z wzajemnością. Car Piotr i caryca Katarzyna nie byli ze sobą szczęśliwi, na dodatek car miał duży problem z polityką pozostawioną przez zmarłą ciotkę, zastanawiał się również nad uwolnieniem się od małżeństwa z Katarzyną, która miała wiele romansów pozamałżeńskich. W przeciwieństwie do swojego męża caryca Katarzyna z pełnym entuzjazmem przystąpiła do wypełniania swoich nowych obowiązków. Jak wspomniałem wcześniej przeszła na prawosławie, ponadto nauczyła się języka rosyjskiego i stawiała dobro Rosji na pierwszy miejscu. Miała poparcie rosyjskiej arystokracji, która nienawidziła cara Piotra, wśród wojskowych na których mogła szczególnie liczyć był jej o pięć lat młodszy kochanek kapitan Grigorij Orłow. To między innymi wraz z nim i jego braćmi snuła plany detronizacji cara. Piotr III na dzień przed zamachem bliski był zdemaskowania spiskowców. Caryca Katarzyna ze swoimi stronnikami uprzedziła bieg wydarzeń. Po przybyciu do Pałacu Zimowego wydała manifest, w którym ogłosiła fakt przyjęcia władzy w Rosji jako Katarzyna II. We wrześniu 1762 roku została uroczyście ukoronowana jako imperatorowa Wszechrosjii zaczęła swoje rządy, które trwały przez 34 lata. Kapitan Orłow mógł liczyć na szczególne względy carycy, z którą łączył go długoletni związek, którego owocem była dwójka dzieci, po koronacji został jej pierwszym oficjalnym faworytem, otrzymał również tytuł hrabiego. Ich związek trwał około 10 lat, jednak skończył się, gdy kochanek próbował umacniać swoją pozycję. Miejsca Orłowa u boku carycy Katarzyny zajął hrabia Grigorij Potionkin. Ale nie przez swoje miłosne podboje zdobyła przydomek „Wielka”, zawdzięcza go podbojom terytorialnym jakie miały miejsce za jej panowania, granice Imperium Rosyjskiego rozszerzyła na południe i zachód, aby włączyć Nową Rosję, Krym, Północny Kaukaz, prawobrzeżną Ukrainę, Białoruś, Litwę i Kurlandię koszem, głównie dwóch mocarstw – Imperium Osmańskiego i Rzeczypospolitej Obojga Narodów. W sumie jej polityka doprowadziła do powiększenia Imperium Rosji o około 520 tysięcy km2. To właśnie dzięki carycy Katarzynie współcześni Rosjanie roszczą sobie prawo do Krymu, który został anektowany w 1783 roku przez carycę od Turcji. Przejęcie przez nią terytoriów chantu krymskiego, który rozciągał się od Kaukazu po rzekę Bug, spotkało się z niezadowoleniem państw Europy zachodniej, jednak tylko na tym się zakończyło, gdyż caryca przestrzegała porozumień terytorialnych zawartych z zachodnioeuropejskimi narodami. Czy współczesna aneksja Krymu nie stanowi analogi do zdarzeń z przed dwóch wieków? Caryca Katarzyna na nasze nieszczęście potrafiła doskonale odczytywać wydarzenia jakie miały miejsce w Europie, zrozumiała, że rewolucja francuska może zachęcić innych w tym Polskę do walki z imperatorami. Uchwalając w dniu 3 maja 1791 roku konstytucję Polska formalnie odrzuciła protektorat rosyjski i przywrócenie niepodległości Rzeczypospolitej. O pomoc do carycy zwrócili się targowiczanie. W 1792 roku caryca rozmieściła w Polsce wojska, a w następnym roku miał miejsce drugi rozbiór Polski, Rosja zaanektowała większość zachodniej Ukrainy, a Prusy przejęły część terytorium zachodniej Polski. Po przegranym przez polaków powstaniu kościuszkowskim caryca Katarzyna II w porozumieniu z Prusami i Austrią skutecznie sprawiła, że w 1795 roku Polska zniknęła z mapy Europy. Jednak najpoważniejsze zagrożenie z jakim musiała się zmierzyć cesarzowa były w samej Rosji. W czasie jej rządów udaremniła, lub pokonała ponad tuzin buntów, z których najgroźniejszy miał miejsce w 1773 roku, kiedy to uzbrojeni kozacy i chłopi dowodzeni przez kozackiego oficera Jemieljana Pugaczowa zbuntowali się przeciwko surowym podatkom, chłopi walczyli głównie o zniesienie pańszczyzny, co mieli obiecane przez Pugaczowa. „Największe walki toczyły się o ważną twierdzę Oranburg, którą buntownicy nie byli w stanie zająć z powodu braku odpowiedniego ekwipunku. Wiosna 1774 roku na miejsce przybyły oddziały przysłane przez imperatorową pokonując oblegającą miasto armię”. Caryca Katarzyna miała tylko jednego (potencjalnie) prawowitego syna, gdyż wszystkie jej inne potomstwo pochodziło ze licznej liczby kochanków, których miała w swoim dorosłym życiu, niektórzy historycy mówią, że było ich 22. Oficjalnie jej najstarszy syn, Paweł, był synem zmarłego, obalonego przez nią cara Piotra III. W momencie kiedy urodził się Paweł na tronie była wciąż caryca Elżbieta, i to ona odsunęła matkę od opieki nad dzieckiem, decydując się wychowywać go samej, oczywiście z pomocą szeregu opiekunek, które wybrała. Kiedy caryca Elżbieta zmarła, a car Piotr III został obalony, caryca Katarzyna II obawiała się, że może on zostać wykorzystany do usunięcia jej z tronu i zastąpienie jej księciem Pawłem, dlatego też odsunęła go od spraw państwowych. Oczywiście nie podobało to się księciu, do tego stopnia, że był przekonany, iż jego matka czyha na jego życie. Gdyby to było prawdą to spreparowanie nieszczęśliwego wypadku nie stanowiło na imperialnym dworze problemu. Tak więc można przypuszczać, że caryca nie miała takiego zamiaru, chociaż z drugiej strony podobnie jak caryca Elżbieta przejęła kontrolę nad wychowaniem i edukacją synów księcia Pawła, przymierzając ich na swoich spadkobierców, pomijając syna. Zostało to nawet spisane, ale po śmierci matki, jej wola została zniszczona przez księcia Pawła. Wracamy zatem do początku, w dniu 5 listopada 1796 roku caryca Katarzyna II Wielka udała się do toalety, gdzie siedząc na muszli doznała udaru. W chwili śmierci była już tak gruba, że potrzeba było sześciu silnych mężczyzn, żeby ją wyciągnąć z prywatnej toalety, nie byli w stanie podnieść jej żeby położyć na łóżku, wiec ułożyli ją na materacu na podłodze. Pomimo najlepszych starań lekarzy, nie udało im się jej odratować, śmierć ogłoszono w dniu 6 listopada 1796 roku. Książę Paweł natychmiast przejął tron, w obawie, że wola matki będzie zawierać zapis usuwający go z linii dziedziczenia, skonfiskował testament i go zniszczył zanim można go było upublicznić. Książę Aleksander, najstarszy syn Pawła, był świadomy planów swojej babki, ale był na tyle świadomy swojej pozycji, wiedział, że nie jest w stanie samotnie stanąć na drodze ojca. Książę Paweł został więc carem Pawłem I. Polecił sprowadzić zwłoki ojca cara Piotra III i przeprowadził podwójny pogrzeb dla matki i ojca, ich szczątki pochowano w Soborze Pietropawłowskim w Petersburgu. W przypadku cara Pawła I można mówić, że był w 100% prawowitym synem Piotra, gdyż po objęciu tronu okazał się równie niekonsekwentny, niepopularny i niekompetentny jak jego ojciec, prawdopodobnie tego obawiała się caryca Katarzyna II Wielka, pięć lat później został zamordowany, a tron objął jego 23-letni syn Aleksander. Subiektywne opracowanie, które ma na celu przybliżyć czytelnikowi w sposób przystępny wydarzenia historyczne, wspomagałem się materiałami z Wikipedii i innymi. Obrazy pochodzą z Wikimedia na licencji CC0.
Zwykle piszemy dla wszystkich, ale dziś specjalnie dla posła Marka Suskiego z PiS. Na posiedzeniu komisji sejmowej do zbadania sprawy Amber Gold dopytywał się, kim jest caryca Katarzyna i jak ma na nazwisko. Podpowiadamy posłowi Poseł Suski nie studiował historii, może więc nie wiedzieć, kim była caryca Katarzyna. Dopytywał o to przesłuchiwanego sędziego Ryszarda Milewskiego. zobacz zapis rozmowy Suski: Czy znana jest panu ta osoba? Milewski: Ale kto? Suski: Ta o pseudonimie „Caryca” Milewski: Przepraszam, ale jedyna caryca którą znam, to Katarzyna. Suski: Katarzyna…. A może pan podać nazwisko? Sędzia Milewski odpowiedział „Katarzyna Wielka”, co nie jest precyzyjne – „Wielka” to przydomek rosyjskiej władczyni, a nie nazwisko. Nazywała się naprawdę Sophie Friederike Auguste zu Anhalt-Zerbst-Dornburg i była niemiecką księżniczką z niezbyt świetnej rodziny. Wyszła za mąż za rosyjskiego cara Piotra III. Brała udział w planowaniu zamachu stanu, w którym obaliła swojego małżonka – a potem najprawdopodobniej wydała zgodę na jego zamordowanie przez zamachowców, chociaż zgodził się już oficjalnie abdykować. Była niesłychanie sprawną, chociaż wrogą Polsce władczynią – inspirowała rozbiory Polski. Posłowi Suskiemu rekomendujemy lekturę świetnej biografii Katarzyny Wielkiej pióra zmarłego niedawno wybitnego historyka Rosji, prof. Władysława Serczyka. Może wtedy nie będzie się kompromitował na komisji sejmowej. Adam Leszczyński Historyk i socjolog, profesor na Uniwersytecie SWPS, publicysta. Autor dwóch książek reporterskich o Afryce i kilku książek o historii. "Szkalował" Polskę w „the Guardian”, „Le Monde”, „El Pais”, „Suddeutsche Zeitung”. Ostatnio wydał „Ludową historię Polski” (WAB 2017). W pisze o polityce i historii. Przeczytaj także: Lubisz nas? Dołącz do społeczności
caryca katarzyna o polakach